CO NOWEGO?

10 goli, wielkie emocje i podział punktów w Chojnicach

Mecze futsalistów AZS UG w tym sezonie nie są rozrywką dla osób o słabych nerwach. Po słabym początku spotkania większość kibiców gdańszczan remis wzięłaby w ciemno, tymczasem ostateczny podział punktów, chociaż obiektywnie mówiąc sprawiedliwy, może wydawać się nieco rozczarowujący. Nie ulega jednak wątpliwości, że w zakończonym wynikiem 5:5 meczu z Red Devils w Chojnicach emocji nie brakowało.

Strzelanie gospodarze rozpoczęli pod koniec 3 minuty gry, gdy Przemysław Laskowski zmieścił piłkę przy krótkim słupku bramki Kacpra Sasiaka. W 8 minucie Red Devils udokumentowali swoją przewagę drugim golem, kiedy to zaskoczyli gości po rozegraniu rzutu rożnego. Akademicy w początkowych fragmentach spotkania próbowali atakować, ale do zmiany wyniku doprowadzili dopiero po samobójczym trafieniu Bernardo, który w 12 minucie gry niefortunnie interweniował przy zagraniu Mateusza Osińskiego. Ta dość szczęśliwa bramka dała wiatru w żagle przyjezdnym. Chwilę później podanie Tomasza Poźniaka wykorzystał Jakub Domżalski, doprowadzając tym samym do wyrównania, a wynik pierwszej połowy na 3:2 ustalił Michał Horbacz, który uderzył zza pola karnego. Przed przerwą AZS UG dominował na parkiecie i mógł zdobyć jeszcze kilka goli, ale do szatni schodził z jednobramkowym prowadzeniem.

Minutę po przerwie wszystko rozpoczęło się od początku, gdy zamieszanie na przedpolu gdańskiej bramki wykorzystał Laskowski. Następnie na nieco ponad kwadrans przed końcem spotkania Mateusz Osiński sfinalizował akcję, którą sam rozpoczął na własnej połowie boiska i zmienił rezultat spotkania na 3:4. Po niespełna połowie godziny gry znów był jednak remis – bezpośrednio z rzutu wolnego trafił bowiem Koleśnik.

Radość Czerwonych Diabłów z wyrównania trwała jedynie kilkadziesiąt sekund, bo po dobrze rozegranym rogu precyzyjnym strzałem w okienko popisał się Mikołaj Kreft. Ten sam zawodnik miał także szansę podwyższyć to prowadzenie, ale jego strzał z rzutu karnego przedłużonego trafił w słupek. Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się na niespełna 3 minuty przed końcem meczu, gry z najbliższej odległości do siatki trafił Bernardo, rehabilitując się tym samym za gola samobójczego z pierwszej połowy. W końcówce każda z drużyn miała okazje, żeby szalę zwycięstwa przechylić na swoją stronę, ale ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. Red Devils Chojnice zremisowały z AZS UG 5:5.

 

Red Devils Chojnice – AZS UG Gdańsk 5:5 (2:3)

Bramki:
1:0 Przemysław Laskowski 2:51

2:0 Andrii Burdiuh 7:34

2:1 Bernardo (samobójcza) 11:20

2:2 Jakub Domżalski 13:17

2:3 Michał Horbacz 16:27

3:3 Przemysław Laskowski 21:00

3:4 Mateusz Osiński 24:26

4:4 Vitaliy Koleśnik 29:16

4:5 Mikołaj Kreft 30:35

5:5 Bernardo 37:12

Składy:

Red Devils Chojnice: Artur Czarnowski (1), Yevhen Moroz (2), Łukasz Sobański (3), Andrii Burdiuh (4), Mickael Inacio Correira (5), Przemysław Laskowski (6), Damian Mazurkiewicz (11), Michał Werner (12), Jakub Mączkowski (13), Patryk Laskowski (14), Vitaliy Kolesnik (15), Bernardo Ludovice Appleton Figueira Cruz (16), Dominik Laskowski (23), Sebastian Kartuszyński (83)
AZS UG Gdańsk: Mateusz Osiński (5), Mikołaj Kreft (7), Michał Olszewski (9), Mateusz Wesserling (10), Tomasz Poźniak (12), Michał Horbacz (13), Dawid Kawka (14), Łukasz Szmydki (15), Piotr Wardowski (17), Oliwier Bławat (19), Jakub Domżalski (20), Jakub Chodorowski (27), Kacper Sasiak (31)

Leave a Reply