CO NOWEGO?

Kolejny mecz na styku? Akademicy w Pniewach zmierzą się z Red Dragons

Remisem 4:4 i minimalną porażką 3:4 zakończyły się spotkania Akademików z ekipą Red Dragons Pniewy w poprzednim sezonie. Już sam ten fakt zwiastuje wielkie emocje w pierwszym starciu tych ekip w bieżących rozgrywkach. Akademicy liczą na to, że z gorącego terenu przywiozą zdobycz punktową.

Przed kolejką ligową tradycyjnie sprawdziliśmy, co słychać w obozie naszych rywali. Na nasze pytania odpowiedział manager ekipy Czerwonych Smoków, Rafał Gnybek.

Jakie zmiany kadrowe nastąpiły w drużynie Red Dragons po zakończeniu poprzedniego sezonu? 

– W tym sezonie postawiliśmy na stabilizację, czyli skład pozostał praktycznie niezmieniony w porównaniu z ubiegłym. Spowodowane to jest także budżetem jakim dysponujemy, nie jesteśmy obecnie w stanie sprowadzić nikogo więcej z zewnątrz, a nasza młodzież dopiero zdobywa doświadczenie i niestety potrzebuje jeszcze trochę czasu. Wąska ławka rezerwowych może być długofalowo sporym problemem, ale mamy jeszcze przerwę zimową i wówczas podejmiemy kolejne decyzje.

Jakie cele przyświecać będą drużynie w tym sezonie? 

– Chcemy oczywiście zająć miejsce w pierwszej szóstce, to absolutny plan minimum. Później w zależności od tego jak ułoży się ligowa tabela będziemy walczyć dalej. W tym sezonie nie ma podziału punktów, co może spowodować, że zespoły tzw „środka” będą grały w pewnym momencie zupełnie o nic.

Jak na razie wyniki w bieżącym sezonie są różne: dwa trudne wyjazdy zakończone porażkami, pozostałe mecze zostały rozegrane u siebie i chyba można było pokusić się o więcej punktów – jesteście zadowoleni z wyników?

– Każdy zespół mógł się pokusić o więcej, nie ma tutaj co gdybać. Remis z Pogonią pozostawił spory niedosyt, ale przeciwnik może mówić także o pechu, bo stracili bramkę w ostatnich sekundach. Na razie w Pniewach nie przegraliśmy i trzeba się z tego cieszyć, bez punktów wróciliśmy z Torunia i Bielska-Białej czyli można powiedzieć wszystko w normie. Na tym etapie sezonu co ciekawe nigdy nie mieliśmy jeszcze tylu punktów w historii naszych występów.

Czego spodziewacie się po meczu z AZS UG? W poprzednim sezonie obu meczom nie brakowało dramaturgii, o czym mówią rezultaty 4:3 i 4:4. 

– Bilans naszych spotkań z AZS UG jest bardzo korzystny, nie zmienia to faktu, że każdy nasz mecz dostarcza kibicom sporo emocji. Podkreślam to od zawsze, że potencjał indywidualny zawodników UG jest jednym z najwyższych w lidze. Naszym atutem jest taktyka, kolekty i zgranie zespołu. Nigdy przeciwko AZS-owi nie grało nam się łatwo i każde zwycięstwo wymagało ogromnego wysiłku. Liczę, że w niedzielę czeka nas kolejny dobry mecz.

Czy terminarz, w którym w 8. kolejce zagracie jako gospodarz jest Wam na rękę? Na wiosnę tych podróży po Polsce będzie sporo…

– Terminarz nie jest po raz kolejny zbyt szczęśliwy dla nas. O przełożenie spotkania poprosił zespół Red Devils Chojnice i wyraziliśmy oczywiście zgodę. Z tego powodu czterokrotnie pod rząd zagramy u siebie, a w przyszłym roku co oczywiste sytuacja się odwróci. Nie przywiązywałbym jednak do tego aż tak wielkiej uwagi, dla porównania w ubiegłym sezonie aż siedmiokrotnie wygraliśmy na wyjazdach i tylko cztery razy w Pniewach.

Wielu rywali przyjeżdżając do nas „muruje” dostęp do własnej bramki, a na swoim terenie często się odkrywa, przez co gra się łatwiej. Atut własnego boiska jest ważny, ale nie kluczowy jeśli chodzi o nasz zespół.

8. kolejka Futsal Ekstraklasy: Red Dragons Pniewy – AZS UG Gdańsk
Niedziela, 18 listopada, godzina 18:00, Pniewy