CO NOWEGO?

Jest! Zwycięstwo Akademików z Pogonią 04 przedłuża szanse na utrzymanie!

Dziewięć goli i siedem żółtych kartek obejrzeli kibice, którzy w sobotni wieczór zdecydowali się zasiąść na trybunach Hali AWFiS lub włączyć transmisję internetową meczu AZS UG – Pogoń 04 Szczecin. Akademicy pokonali bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie w Futsal Ekstraklasie 6:3 i przedłużyli swoje nadzieje na pozostanie w krajowej elicie.

Początek spotkania wyglądał tak, że ktoś niezorientowany mógłby się nie domyślić,jak wysoka jest jego stawka. Drużyny przede wszystkim dbały o zabezpieczenie dostępu do własnej bramki. Pierwszą naprawdę groźną sytuacją był strzał w słupek Mateusza Osińskiego w 4 minucie gry. Chwilę później gospodarze sami sprowokowali groźną sytuację , ale Portowcy nie wykorzystali rzutu wolnego pośredniego z linii pola karnego. Bramki długo nie padały.

Ten nieco senny mecz rozruszała bramka Piotra Wardowskiego, który otrzymał prostopadłą piłkę z głębi pola, znalazł się w sytuacji sam na sam z golkipem szczecinian i sprytnym strzałem wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Po kwadransie gry AZS zanotował piąte przewinienie i już do końca pierwszej połowy Akademicy musieli uważać na faule. Na szczęście kilkadziesiąt sekund później podwyższyli rezultat. Z piłką ze swojej połowy szybko wyszedł Michał Horbacz, podał do Mikołaja Krefta, który uderzeniem z linii pola karnego pokonał Łukasza Wilczka. Jak się potem okazało, ustalił tym samym wynik pierwszej odsłony na 2:0 dla AZS.

Po przerwie Pogoń mocniej przycisnęła, ale gości albo zawodziła skuteczność, albo kapitalnie w bramce gdańszczan spisywał się Kacper Sasiak. AZS UG przetrwał tę nawałnicę, a następnie sam wyprowadził skuteczną akcję. Z bocznego sektora boiska uderzał Piotr Wardowski, a piłkę z najbliższej odległości do siatki wepchnął Tomasz Poźniak. 3:0. Goście zareagowali wycofując bramkarza, ale praktycznie w jednej z pierwszych sytuacji zostali za to ukarani: stracili piłkę w środku pola, a do niestrzeżonej bramki posłał ją Tomasz Poźniak. To była 33 minuta gry.

Ponieważ na meczach gdańszczan nigdy nie jest nudno, kolejne 60 sekund to dwa trafienia Karola Czyszka, a kiedy w 35 minucie kontaktowego gola zdobył Mateusz Jakubiak, zrobiło się bardzo nerwowo.

Na szczęście dla gdańszczan Portowcy po raz kolejny popełnili błąd w rozegraniu piłki, a zimnej krwi nie zabrakło Jakubowi Domżalskiemu, który ze środkowej linii boiska trafił na 5:3. To samo na dwie minuty przed końcem, tylko z nieco większej odległości uczynił Mateusz Osiński. Więcej goli w tym meczu już nie padło. AZS UG pokonał w arcyważnym spotkaniu Pogoń 04 Szczecin 6:3 i przedłużył swoje nadzieje na pozostanie w Futsal Ekstraklasie.

 

Mecz 25. Kolejki Futsal Ekstraklasy: AZS UG Gdańsk – Pogoń 04 Szczecin 6:3 (2:0)

Bramki:

1:0 Piotr Wardowski 13:25

2:0 Mikołaj Kreft 16:58

3:0 Tomasz Poźniak 28.53

4:0 Tomasz Poźniak 32:32

4:1 Karol Czyszek 33:04

4:2 Karol Czyszek 33:31

4:3 Mateusz Jakubiak 34:11

5:3 Jakub Domżalski 35:50

6:3 Mateusz Osiński 38:05

Składy:

AZS UG Gdańsk: Mateusz Osiński (5), Mikołaj Kreft (7), Karol Kaczmarek (8), Tomasz Poźniak (12), Michał Horbacz (13), Dawid Kawka (14), Piotr Wardowski (17), Jakub Domżalski (20), Jacek Burglin (21), Kacper Sasiak (31)

Pogoń ’04 Szczecin: Łukasz Wilczek (1), Roman Kondiukh (3), Wojciech Dąbrowski (6), Karol Czyszek (7), Mateusz Jakubiak (9), Konrad Prawucki (10), Bartosz Przygórzewski (11), Daniel Czepielewski (12), Daniel Szklarz (13), Daniel Maćkiewicz (46)