CO NOWEGO?

Mecz w Katowicach jak cały sezon… Akademicy opuszczają szeregi Futsal Ekstraklasy

Znane są przypadki „zwycięskich remisów”, ale dla futsalistów AZS UG mecz w Katowicach zdecydowanie należy do kategorii „remisów przegranych”. Można również stwierdzić, że Akademickie derby Futsal Ekstraklasy były dla gdańszczan „sezonem 2018/2019 w pigułce”. Walczyli, starali się, pokazali wyjątkową determinację i siłę w ofensywie, ale koniec końców skończyli rozgrywki na tarczy.

Gdańszczanie mieli o co walczyć: wcześniej zakończył się mecz głównego rywala w walce o utrzymanie, a Pogoń 04 Szczecin uległa zespołowi Red Dragons Pniewy. Zespół UG realizację swojej części zadania zaczęli od gola Tomasza Musika w 5 minucie spotkania. Doświadczony zawodnik otrzymał precyzyjne, długie podanie z lewego skrzydła i z półwoleja umieścił piłkę pod poprzeczką. Gospodarze wyrównali w 11 minucie gry, a po kwadransie meczu i niefortunnej interwencji gdańskiej defensywy wyszli na prowadzenie 2:1. Przed przerwą wynik pierwszej połowy na 2:2 ustalił kapitan gości Mikołaj Kreft, który najpierw wyprowadził, a następnie sfinalizował kontratak.

Po zmianie stron Robert Gładczak co prawda zdobył swoją drugą bramkę i AZS UŚ ponownie wygrywał jedną bramką, ale dość szybko przyjezdni odpowiedzieli golem Piotra Wardowskiego, który dopadł do piłki odebranej rywalom w środku pola przez Mateusza Wesserlinga.

Cztery minuty, w ciągu których katowiczanie zdobyli trzy bramki każdą drużynę mogłyby załamać, ponieważ przy stanie 6:3 Akademicy z Gdańska, żeby jeszcze marzyć o utrzymaniu, musieli zdobyć cztery gole, nie tracąc w międzyczasie żadnego. I zdobyli. Najpierw piłkę w środku pola przechwycił Michał Horbacz i wykorzystał sytuację sam na sam. 15 sekund później do siatki z rzutu karnego przedłużonego trafił Mikołaj Kreft. Strzał Mateusza Wesserlinga z ostrego kąta również znalazł drogę do siatki, podobnie jak rykoszet Tomasza Poźniaka kilkadziesiąt sekund przed ostatnią syreną. 6:7! Cud prawie się dokonał…

Katowiczanie postanowili jednak powalczyć o jeden punkt. Wycofali bramkarza, a w ostatniej sekundzie gdańszczan pogrążył Jędrzej Jasiński. Tym samym przypieczętował spadek AZS UG do I ligi, bo mecz zakończył się remisem 7:7.

To spotkanie to świetne podsumowanie sezonu w wykonaniu Akademików z Gdańska. W wielu meczach nie ustępowali rywalom umiejętnościami, ale brakowało szczęścia, kropki nad „i”, bądź zawodziła głowa, gdy trzeba było utrzymać prowadzenie. Notorycznie nad dobrą postawą w ataku nie nadążała też gra obronna całego zespołu.

AZS UG w przyszłym tygodniu rozegra jeszcze „mecz o honor” w Białymstoku, po czym zacznie planować występy na zapleczu krajowej elity. Planowany termin powrotu do Ekstraklasy: początek sezonu 2020/2021.

 

Mecz 26. Kolejki Futsal Ekstraklasy: AZS UŚ Katowice – AZS UG Gdańsk 7:7 (2:2)

Bramki:

0:1 Tomasz Musik 4:19

1:1 Robert Gładczak 10:07

2:1 Mateusz Osiński (samobójcza) 16:12

2:2 Mikołaj Kreft 19:02

3:2 Robert Gładczak 22:13

3:3 Piotr Wardowski 26:35

4:3 Krzysztof Piskorz 28:10

5:3 Krzysztof Piskorz 31:48

6:3 Kamil Musiał 32:25

6:4 Michał Horbacz 36:00

6:5 Mikołaj Kreft 36:15

6:6 Mateusz Wesserling 38:20

6:7 Piotr Łopuch (samobójcza) 39:16

7:7 Jędrzej Jasiński 40:00